poniedziałek, 23 września 2013

John Tenniel's White Rabbit from Bodyline

 Pierwszy dzień jesieni nie różnił się szczególnie od ostatniego dnia lata, jest tak samo deszczowy, choć za moimi oknami czasem nawet pojawiało się słońce. Mimo wszystko uważam ten dzień za wyjątkowo udany, bowiem mój laptop nareszcie odzyskał zasilanie i tym samym mogę spokojnie powrócić do pisania bloga:) A powrócić chciałam w zdecydowanie cieplejszych jesiennych klimatach, pokazując pewien drobiazg z Bodyline. Przybył do mnie jeszcze w lipcu, ale ze względu na wakacyjne wyjazdy oficjalna premiera trochę się opóźniła.
 W paczce przybyło do mnie trochę bodylajnowej biżuterii (opisywanej oddzielnie tutaj ***klik***) oraz  rewelacyjne tatuażowe rajstopy z wizerunkiem Białego Królika z Krainy Czarów. Wizerunek ów jest identyczny jak ten z haftu mojego płaszcza od Dream of Lolita (***klik***). Nic dziwnego, jest to bowiem słynny rysunek Białego Królika autorstwa Johna Tenniela, który zilustrował między innymi Alicję w Krainie Czarów.
To właśnie prace tego angielskiego rysownika najchętniej wykorzystywane są przez producentów odzieży w klimatach Wonderland i bardzo często zobaczyć je można w niezmienionej wersji na koszulkach czy torebkach, a jak widać nawet na płaszczach i rajstopach. Warto przy tym wszystkim pamiętać skąd pochodzi pierwowzór (***klik***), bo pan Tenniel bez wątpienia na uznanie i pamięć zasługuje. Przy Króliku znajduje się również napis w języku francuskim "suivez moi", czyli po prostu "podążaj za mną".
Na pochwałę zasługują również i same rajstopy. Okazały się być bardzo wytrzymałe - chodziłam w nich niemal całe lato (***klik*** oraz ***klik***) i nie mają ani jednej dziury, a nadruk z Królikiem przeżył nie jedno pranie i nadal jest wyraźny. Dodatkowo są praktycznie niewidoczne na nogach, dzięki czemu takie staroświeckie osóbki jak ja, które czują się zbyt goło z gołymi nogami mogą z czystym sumieniem i poczuciem komfortu chadzać w nich latem po ulicach. Wyjątkowo je polubiłam i przy kolejnej okazji znowu kupię kilka par na zapas. Uważam, że z czystym sumieniem mogę je wszystkim zainteresowanym polecić:)

12 komentarzy:

  1. Kurcze, to niesprawiedliwe. Tak bardzo podobają mi się te butki, a musiałam je sprzedać, bo możliwość regulacji pasków jest naprawdę mała :<
    Na Twoich nogach wyglądają naprawdę dobrze. Usunięcie kokardek o dziwo im nie zaszkodziło - bałam się, że będą wyglądać zbyt zwyczajnie.
    Udany zakup, czekam na stylizację z nimi ^^

    P.S. Z jednego powodu jestem w szoku: skąd masz pudełko Bodylajnowe? x'D Mi zawsze buty przysyłają w folii .__.'

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, zapomniałam wspomnieć w treści, że paski w zasadzie nie mają żadnej możliwości regulacji, właśnie ze względu na te kokardki. Ale na szczęście jakimś cudem dla mnie są akurat.

      A co do pudełka - zamawiałaś z butami jeszcze jakąś sukienkę czy spódnicę? Z własnego doświadczenia zauważyłam, że gdy zamówienie prócz butów obejmuje jakąś inną dużą rzecz to całość pakują do folii, a gdy zamawiasz same buty lub wraz z nimi jakieś drobiazgi to wtedy dostajesz pudełko:) Odkąd to zauważyłam zamawiam buty właśnie w ten sposób i mam już cztery pudełka z BL:)

      Usuń
    2. Zamawiam same buty - zamówiłam już w sumie 5 par i ani razu nie dali mi pudełka. Tyle przegrać ;__;

      Usuń
    3. A to w takim razie i ja jestem w szoku._.

      Na pocieszenie powiem Ci, że minęły dwa lata odkąd projekt moich skrzypcowych butów wygrał ich konkurs i do tej pory ich nie wykonali:q Może więc dają mi te pudełka jako alternatywną nagrodę:'D

      Usuń
    4. Zerkam na ich stronę co jakiś czas i czekam na te buty (chociaż i tak pewnie zrobią je zbyt szerokie w łydce i ich nie kupię, tylko będę się ślinić i płakać ;__; )

      Usuń
    5. Ja już straciłam nadzieję i przestałam czekać:p

      Usuń
  2. Te numery w nazwach bodyline mają poważne symboliczne znaczenie dla pana Yana, nie ma smiechu ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieudane typowania w japońskiej wersji lotto?._.

      Usuń
    2. Jemu to sie chyba wlasnie udalo xD bo w koncu merole apartamenty w najbogatszej dzielnicy miasta xD rosyjske kochanki

      Usuń
    3. Ale na lepsze materiały dla Bodyline to już skąpi._.

      Usuń
  3. Aww jakie ładne :3 Faktycznie się nie spisali z regulacją paska, mam wrażenie, że miałabym z nimi problem, ale na Tobie wyglądają idealnie. I o dziwo podoba mi się przeróbka, choć sama popylałabym z tymi kokardkami (no, może z pasków bym usunęła, bo 4/but to trochę przydużo, ale te na noskach bym oszczędziła ^^). Niemniej do Ciebie pasuje taka subtelna lolicia elegancja, dlatego jestem bardzo za :)
    Drobna literówka się wkradła (przedostatni akapit: podług -> podłóg; zapewne, o ile korzystasz z autokorekty, wredna nie poprawiła, bo pierwszy wyraz również zna :D). Zwykle się nie czepiam, zwłaszcza jak ktoś ma mnóstwo błędów (nie chce mi się...), ale tu to chyba jedyny ;)
    A skoro już jesteśmy w temacie butów - miałam zamiar się spytać, jak sprawują się kozaki z Bodyline? Nadal dobrze? (W sumie przeczytałam "Z zakupu jestem bardzo zadowolona, na równi ze wszystkimi moimi dotychczasowymi butami z Bodyline.", ale wolę dopytać - kuszą mnie ^^)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uważny i czujny czytelnik - to się chwali:D Nie korzystam z autokorekty, zwykle nie jest mi potrzebna - dysleksji nie mam i nigdy nie byłam na bakier z ortografią, ale niestety gdy pisze się post przez godzinę, od 21 do 22 w nocy czasem ze zmęczenia potrafią się wkraść takie kwiatki - człowiek chce odmienić "podłogę" a pisze inną wersję "według" i nawet tego nie zauważa:) Swoją drogą to całkiem zabawna pomyłka, zwłaszcza przy moim zamiłowaniu do archaicznych wyrazów.

      Co do kokardek - jestem już w końcu stara (jak na miłośniczkę loliciej mody), więc ich nadmiar nie jest dla mnie odpowiedni. Z tego samego względu sprzedałam wczoraj wspomniane czarne kozaki. Sprawowały się świetnie i nadal były w idealnym stanie, ale doszłam do wniosku, że czas zamienić je na jakieś bardziej odpowiednie obuwie dla osoby w moim wieku.

      Usuń