wtorek, 17 lipca 2012

My gothic fairytale

 Mam trochę stylizacyjnych zaległości do nadrobienia. W dodatku od kilku dni jestem niemal cały czas zmęczona (pewnie znów się pochoruję na wakacje...), więc bez obaw, notka nie powinna być długa. Dziś pokażę zestaw, który jest jednym z moich ulubionych. Jest całkiem skromny, na pewno nie można go nazwać przeładowanym, a jednocześnie wygląda bardzo klasycznie jeśli chodzi o gothic lolitę. Jednak najlepsze jest w nim chyba to, że jest niemal całkowicie offbrandowy.
 Podstawą całości jest czarna rozkloszowana sukienka ozdobiona koronką i bufiastymi rękawkami. Bardzo ją lubię, w kombinacjach z różnymi koszulami i dodatkami, zawsze prezentuje się bardzo ładnie. Jak widać bez problemu mieści się pod nią spora halka. Długość również ma odpowiednią (w moim przypadku sięga ponad kolano, ale to nie zbrodnia).
 Przy okazji tego zdjęcia od razu powiem, że we włosach mam dwie czarne różyczki od kozaków z Bodyline:q Na szczęście niedawno udało mi się wreszcie zakupić podobne różyczki już w formie tradycyjnych spinek (trzy pary w różnych kolorach♥) i wreszcie dam spokój kwiatkom od butów.  Odnośnie włosów, są lekko falowane, co było skutkiem spania w warkoczykach;)
A wracając do sukienki, z jednej strony jest trochę nie praktyczna, ponieważ ma dość głęboko wycięty dekolt i samodzielnie nie można jej nosić (przynajmniej nie w stylu lolita), ale z drugiej strony dzięki tej pozornej wadzie można w nią idealnie wkomponować dowolną koszulę. Do tej stylizacji wybrałam czarną z białymi wstawkami, żeby był jakiś drobny odnośnik do białej torebki. Dodatkowo bufki koszuli założonej pod sukienkę ładnie uwidaczniają i nadają lepszego kształtu bufkom samej sukienki. Również widoczna przy rękawach koronka pochodzi od znajdującej się pod spodem koszuli.
 Tutaj widać dokładnie koronkowe zdobienia i inne detale na sukience. Widać też oczywiście piękny wisiorek - klatkę, w której siedzi sobie mała czarna wrona. Kupiłam go ponad rok temu w sieciówce Cashe Cashe i uwielbiam♥
 Buty to oczywiście moje ukochane Vampiry od Demonii (ich pełny opis ***klik***). Białe pończochy z wiktoriańskim wzorem są polskiej firmy Balerina i również należą do moich ulubionych (gdy trafiłam na nie pewnego dnia na Allegro w bardzo atrakcyjnej cenie od razu wzięłam trzy pary czarne i trzy białe:p).
 Torebka to słynna już polska replika violin bag od Midophi (lub ewentualnie Innocent World) w kolorze białym, zakupiona w sklepie Candy Store (a w zasadzie wylicytowana na profilu Allegro tego sklepu:p Jej opis znajdziecie tutaj ***klik*** i tutaj ***klik***).
Na zdjęciach jako ostatni dodatek mam również małą czarną parasolkę wykończoną koronką, firmy Phaze.
A teraz jeszcze kilka zdjęć, już na sam koniec. Mam nadzieję, że stylizacja się podoba:)

7 komentarzy:

  1. Wow! No ta stylizacja niesamowicie mi się podoba! *w*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) Mnie chyba podoba się jak na razie najbardziej ze wszystkich moich tworów. Na pewno jest to jedna z moich najbardziej lolicich stylizacji, jeśli nie najbardziej lolicia w ogóle^^'

      Usuń
  2. po prostu... genialna stylizacja!!
    a tą parasolkę to nosisz też jak gdzieś idziesz? bo na mnie ludzie sie dziwnie patrzą... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję^^
      Tak, jak akurat jestem w nastroju i pogoda pozwala:) A ludzie potrafią się dziwnie patrzeć nawet gdy nie ma się tak "ekscentrycznych" dodatków, więc już dawno przestałam się nimi przejmować;p

      Usuń
    2. no to witam w klubie! :) na mnie tez się cały czas patrzą nawet jak nie próbuję ubierać się w Gothic Lolitę, może to dlatego ze mam wiśniowo-lekko różowe włosy.
      PS. Silmeven mogłabyś mi udzielić w sprawie stylu lolita na maila, albo podpowiedzieć w sprawie szycia? bo nie mam pomysłów.
      ps2 a z jakiego materiału uszyłaś ta spódnice w stylu gl, bo pani w sklepie z materiałami nic mi nie pomogła. pisze to bo uważam Ciebie za mój wzór :):):):):):)

      Usuń
  3. Niezwykle miło patrzy się na twoje stroje. Twoje stylizacje to dla oczu takie małe podróże w czasie. Naprawdę zjawiskowe. C:

    Albatros

    OdpowiedzUsuń