sobota, 7 listopada 2015

I'm still in love with coloured pencils

Pisałam w poprzedniej notce, że byłam ostatnio czymś zajęta - oto odpowiedź, wróciłam do rysowania. Moje umiejętności nadal są bardzo niewielkie, dlatego strasznie mi zależy aby jak najczęściej nad nimi pracować i (mam nadzieję) wreszcie się stopniowo rozwijać. Odnalazłam dawno zagubioną motywację i po dwóch latach kapitulacji znów mam siłę zawalczyć. Niestety, stanie się to kosztem bloga. Mam zbyt mało czasu aby poświęcać go obu dziedzinom w tym samym stopniu, a na rysowaniu zależy mi jednak o wiele bardziej niż na modzie i ładnych ubraniach. To jedyny... talent jaki posiadam i wystarczająco go już zmarnowałam w minionych latach. Rysowanie jest moim priorytetem, będzie wymagać ode mnie ciężkiej pracy i wytrwałości, ale mam zbyt wiele własnych historii do opowiedzenia za pomocą rysunków, żeby z tego zrezygnować.

Z tego właśnie powodu częstotliwość notek na blogu spadnie. Nie od razu, mam jeszcze w zanadrzu kilka tematów do opisania, jednak zdecydowałam, że nie będę tutaj publikować każdego kolejnego rysunku. W tym celu założyłam "fanpejdża" - może to trochę za wcześnie jak na moje możliwości, ale z drugiej strony jest to kolejna rzecz, która motywuje do działania, do zrobienia choćby skromnej pracy raz na kilka dni. Jeśli utrzymam obecne tempo to jest szansa, że uda mi się w końcu wypracować upragniony własny styl. A zatem mała reklama:

***Fanpejdż***

***Deviantart***

***Tumblr***

I do zobaczenia w kolejnej, już typowo blogowej notce.

10 komentarzy:

  1. Jestem pod wrażeniem. Mamy podobne dusze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka piękna Sally! I jak mistrzowsko pokolorowana. Ja nigdy nie nauczyłam się porządnie rysować, choć próbowałam, więc jestem zawsze pod ogromnym wrażeniem jak ktoś przejawia talent.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mistrzostwem bym tego jeszcze nie nazwała, ale bardzo się cieszę, że się podoba^^' Dziękuję za miłe słowa:) Ja nie wiem czy mam jakiś szczególny talent, wiem natomiast na pewno, że jeśli chodzi o rysowanie to warto ćwiczyć mimo wszystko - raz potrzeba mniej, raz więcej czasu, ale w końcu nadchodzi taki moment, gdy człowiek jest zadowolony z tego co widzi i ma jeszcze więcej motywacji by próbować dalej.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Sporo mi jeszcze brakuje, ale dzięki za miłe słowa:)

      Usuń
  4. Jest coś monsterhighowego w tej Sally. Dłonie tak nie działają.

    Razumichin

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Możliwe:) A dłoni nie umiem rysować, dlatego mam zamiar ćwiczyć jak najczęściej^^

      Usuń
  5. Ładne kolorki, takie żywe, wyraziste (coś co mi nigdy nie wyjdzie, ponieważ mam za delikatny styl rysowania/malowania). Jeżeli sprawia Ci to radość, to warto iść w tym kierunku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat w tym przypadku wyszły wyraziste, bo miały być przyciemnione ze względu na nocny klimat, ale wyszło jak wyszło^^' Osobiście wolę delikatniej pokolorowane prace, ale takich z kolei mój skaner nie łapie, więc nie mam wyjścia:'D Cieszę się jednak, że się podoba:)

      Usuń