piątek, 29 marca 2013

Black Rock Shooter: Dead Master figma

   Nareszcie. Pierwszy dzień od dawna (od poprzednich świąt w zasadzie...) gdy mam niemal całkowicie spokój. Mam wręcz wrażenie, że dziś jest sobota, choć do tej pory żadna z moich sobót nie pozwalała mi na taki odpoczynek, na jaki mogę sobie dziś pozwolić. Rozsmakowałam się w tym spokoju tak bardzo, że - prócz kilku domowych prac, w których musiałam pomóc - nie miałam ochoty robić dziś zupełnie nic. Nie miałam nawet zamiaru zaglądać na tego bloga, ale ostatecznie doszłam do wniosku, że kilka miesięcy wcześniejszych zaległości zobowiązuje do napisania choć krótkiego postu. Co jednak byłoby na tyle krótkim i jednocześnie wartym opisania tematem?
   Otóż przypomniałam sobie o zdjęciach mojej figmy przedstawiającej Dead Master - bohaterkę BRS. Zdjęcia są już dość "stare", podobnie jak i sama figurka (którą kupiłam z 2-3 lata temu na gwiazdkę), ale jeszcze nigdzie ich do tej pory nie opublikowałam. Pomyślałam więc: "czemu nie?" Kiedyś byłam zafascynowana światem Black Rock Shootera, a Yomi aka Dead Master była moją ulubioną bohaterką. Z czasem jednak fascynacja ta minęła i figurka została przeze mnie sprzedana. Teraz trochę tego żałuję, choć w przyrodzie nic nie ginie i pieniądze z jej sprzedaży zamieniły się w jedną z lolicich sukienek, ale mimo wszystko trochę mi teraz żal tamtej decyzji. Na szczęście zostały zdjęcia na pamiątkę.
   Oczywiście od jakiegoś czasu przed opublikowaniem jakichkolwiek zdjęć umieszczam na nich mój znak wodny, bo zdarzały się przypadki ich przywłaszczenia przez innych, dlatego tak samo postanowiłam zrobić i teraz. Niestety program, którego w tym celu używam po raz pierwszy wykręcił mi niezbyt zabawny numer i tym oto sposobem prócz mojego podpisu na zdjęciach widnieje niezbyt estetyczne przypomnienie o kończącej się darmowej wersji programu>< Na szczęście zdjęcia te nie mają wybitnie artystycznego wyrazu, dlatego można to jakoś przełknąć, a poza tym incydent ten, dość ironicznie, ale jednak dodatkowo zmniejszył ryzyko kradzieży zdjęć:q Mimo tych wszystkich "zalet" zanim przygotuję kolejne zdjęcia do publikacji rozejrzę się raczej za innym programem, by taka sytuacja się więcej nie powtórzyła. A ponieważ obiecałam sobie, że dzisiejszy post będzie krótki, nie mówię już więcej nic, pozostawiam jedynie miejsce dla zdjęć.

3 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. To prawda, przez nią znów mam ochotę na zakup jakiejś figmy^^'

      Usuń
  2. Nie podobają mi się,zdecydowanie jak już wolę Monster High.

    OdpowiedzUsuń