wtorek, 20 listopada 2012

Restyle book bags: Dark Poetry & Steampunk Stories

 Kolejna recenzja, do której jakoś nie mogłam się zabrać. Również z powodu ciągłego braku czasu, ale przede wszystkim dlatego, że chciałam napisać ją jak najbardziej rzetelnie. Zrobiłam torebkom mnóstwo zdjęć, do których przydałaby się podobnie obszerna ilość tekstu. Jednak z drugiej strony ile można pisać o dwóch torebkach? Nie chcę również nikogo tutaj zanudzić na śmierć. Dlatego koniec końców recenzja będzie zawierać sporo zdjęć, ale rozsądną ilość tekstu.
 Minął już miesiąc odkąd zakupiłam torebki, ale dzięki temu miałam już okazję je przetestować. Jednak po kolei. Chodzi rzecz jasna o dwie torebki w kształcie książek z Restyle - czarna "Dark Poetry" i brązowa "Steampunk Stories". Obie stanowią ten sam model, mają tą samą wielkość i wykonane są z eko skóry. Materiał jest całkiem dobrej jakości. Nie jest to byle cienka "ceratka" (jak określano materiał innej torebki z tego sklepu, a mianowicie zegara), ale porządna eko skóra, posiadająca specyficzną fakturę. Przednie i tylne ścianki torebek oraz ich książkowe grzbiety są dodatkowo usztywniane.
 Powyższe zdjęcia pokazują jak torebki prezentują się wizualnie ze wszystkich stron. Jak widać są bardzo przyjemne dla oka i faktycznie wyglądają jak książki. Co prawda ich orientacja jest pionowa, grzbietem do boku, czyli tak jakbyśmy je postawili na półce. Znacznie wygodniej by się je nosiło gdyby zorientowane były w poziomie, grzbietem do góry. Ale wtedy sposób otwierania musiałby być inny a to najwyraźniej przerosło nieco projektantów Restyle.
 Na tylnej ściance torebek znajduje się jedyna zewnętrzna kieszeń, zapinana rzecz jasna na zamek. Zapięcie jest szerokie, a same kieszenie dość głębokie, co mnie pozytywnie zaskoczyło, bo spodziewałam się prowizorycznych, zrobionych trochę "na odwal" kieszonek". Niestety nosić w nich można tylko płaskie przedmioty, inne będą bardzo wybrzuszać materiał. Brązowa wersja podobała mi się od początku o wiele bardziej, ale jednak wygląd czarnej eko skóry jest nieco lepszy. Na brązowej wersji lekko szpecą te "wymięte odciski", które miały imitować zachowanie skóry naturalnej - jak widać wyszło to dość nieudolnie. Czarna eko skóra wygląda natomiast bardzo elegancko.
 Przednia ścianka to oczywiście ozdobny nadruk, który nadaje obu książkom charakteru i klimatu. Czarna wersja utrzymana jest w mrocznym, gotyckim klimacie, natomiast brązowa nawiązuje do głównych motywów steampunku. Oglądając zdjęcia na stronie sklepu (oraz cenę torebek) spodziewałam się, że nadruk będzie wykonany w jakiś zmyślny sposób, jak np. w mojej zegarowej torebce firmy Banned (recenzja tutaj ***klik*** ).
 Jednak po rozpakowaniu torebek poczułam zawód - okazało się, że "nadruk" stanowi jedynie coś w rodzaju naklejki, która mnie osobiście kojarzy się z naprasowankami... Trochę mnie to przeraziło, ponieważ naklejka taka nie wygląda na szczególnie trwałą. Poza tym miałam wyjątkowe szczęście, gdyż "nadruki" na moich torebkach całkowicie pozbawione są jakichkolwiek pęcherzyków powietrza, co niestety mogłoby przyspieszyć rozdarcie naklejek.
 Na grzbiecie książki również znajdują się naklejkowe nadruki - czarna książka zaopatrzona jest w miniaturowy motyw róż, a na brązowej widać piękną ćmę. Ćma, zarówno z przedniej ścianki jak i z grzbietu wyjątkowo mi się podoba, idealnie wpasowuje się w steampunkowy klimat, a osobiście bardzo lubię również sam motyw tego nocnego motyla. W nadrukach trochę przeszkadza natomiast wszechobecny napis "Restyle"... Na szczęście nie jest on zbyt duży.
 Pasek torebki to kolejna rzecz, która bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Wykonany jest tak jak i całość, z grubej i porządnej eko skóry w odpowiednim kolorze, jest bardzo dobrze zszyty, krawędzie zawinięte są po obu stronach do wewnątrz i dokładnie obszyte, dzięki czemu mamy pewność, ze nic nam się tutaj nie rozpruje, a przynajmniej nie szybko. Paski posiadają regulację długości, która jest bardzo wygodna w użyciu i naprawdę można dowolnie dopasować ich długość, a tym samym wysokość zawieszenia torby, wedle swoich indywidualnych potrzeb.
 Przyczep paska po skosie w dwóch miejscach pozwala na stabilne zawieszenie torby. Równie bardzo podoba mi się pewien szczegół w wykonaniu tych książek, a mianowicie fakt, że zarówno zamki błyskawiczne jak i elementy mocujące paski wykonane zostały z tworzyw w kolorze dopowiadającym stylistyce kolorystycznej każdej z książek. I tak czarna ma te elementy w kolorze srebrnym, a brązowa w kolorze starego złota. Tutaj faktycznie ktoś pomyślał i bardzo się postarał by wszystko do siebie pasowało jak należy.
 Torebki zapinane są rzecz jasna na zamki błyskawiczne, które biegną przez całą górną krawędź oraz kawałek bocznej. Tak duży zasięg ekspresów pozwala na naprawdę szerokie otworzenie torebek i schowanie do środka bardzo pokaźnych rzeczy.Wnętrze "książek" obszyte jest poliestrową podszewką - i tu kolejne miłe zaskoczenie - w kolorze odpowiadającym kolorom danej torebki. Jednak tuż po miłym zaskoczeniu nadchodzi drugie - lekko rozczarowujące, ponieważ w środku kryją się tylko dwie malutkie kieszonki utworzone z podszewki. Ani jednej wewnętrznej kieszeni zapinanej na zamek, do których to osobiście jestem bardzo przyzwyczajona, bo lubię chować w nich np. klucze. Pomijając jednak ten brak, w środku jest w stanie naprawdę sporo się pomieścić.
 Aby zademonstrować możliwości pakowne torebek postanowiłam przeprowadzić małą demonstrację. Jednak żeby demonstracja faktycznie spełniała swoje zadanie zamiast używać do tego celu wielu małych przedmiotów postanowiłam zmieścić w torebkach coś naprawdę pokaźnego - wielki album o krajobrazach Szwecji, którego format trochę przekracza A4.
jak widać wielka księga bez trudu zmieściła się w książkowych torebkach. Wniosek z tego taki, że są one w stanie pomieścić format większy od standardowego A4. Wrócę tutaj jeszcze na chwilę do pasków od torebek - sprawiają wrażenie bardzo mocnych i faktycznie są wytrzymałe, jednak nie radzę za bardzo obciążać torebek. Same w sobie są już niestety dość ciężkie, a przy dodatkowym obciążeniu ich noszenie, nawet na tak porządnym, szerokim pasku, przestanie być komfortowe. Nie wspominając już o tym, że zaczepy z eko skóry też będą miały swoją wytrzymałość.
 Na koniec nie będę znów skrótowo powtarzać wszystkich zalet i wad, które wymieniłam powyżej - wypadkową z tego wszystkiego i odpowiednie wnioski wyciągniecie mam nadzieję sami, każdy w zależności od tego, które cechy ceni sobie bardziej i na których bardziej mu zleży. Ja mogę tylko podsumować całość w oparciu o moje upodobania i ocena ta w moich oczach wypada całkiem pozytywnie. Największą wadą książkowych torebek jest bez wątpienia to, że same w sobie są dość ciężkie, ale ocena tego zależy w końcu od naszych osobistych upodobań.

3 komentarze:

  1. Kurcze znowu te zaczepy porobili głupie i przy oim intensywnym uzytkowaniu i ładowaniu ciężkich rzeczy od razu się to pozrywa

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo podoba mi się stylistyka tych toreb! Uważam, że przy projektowaniu toreb-książek ma się o wiele większe pole do popisu niż przy innych rodzajach i naprawdę można postarać się o wiele ciekawych detali. Jedyną rzeczą, jaką ewentualnie zmieniłabym (choć tylko w marzeniach ;)), jest typografia na obu książkach, ale to dlatego, że jestem wielką fanką odautorskich czcionek.

    Sama zazwyczaj nie decyduję się na torebki z sztucznej skóry, ale myślę, że jeśli nie będziesz ich poniewierać, mogą dużo wytrzymać. Moja właściwie jedyna, dość ceratowa torba z plastiku, którą kupiłam 5 lat temu, dość szybko straciła uchwyty- materiał torby się rozdarł. Ale po wszyciu biegnącego wzdłuż dołu torby grubego paska i zamocowaniu na nim uchwytów z torbą nie było problemów. Mam nadzieję, że nawet jeśli coś się z nimi stanie- będzie można łatwo to naprawić w sposób nieujmujący im uroku.

    OdpowiedzUsuń
  3. naprawde niezla kolekcja..torebki wygladaja swietnie i chyba skusze sie na jedna :)

    OdpowiedzUsuń