niedziela, 15 stycznia 2012

Emily the Strange w torebce

Dodatek, choć nie "ubraniowy" to jednak naprawdę niezbędny, coś, z czym właściwie się nie rozstaję - portfel! Noszę zawsze, codziennie przy sobie, trzymam w nim wszystko od oczywistych pieniędzy po różnego rodzaju karty, legitymacje, przepustki, a nawet drobne talizmany na szczęście. Mam tylko jeden (nie zniosłabym przekładania tych wszystkich rzeczy tylko dlatego, że dziś mam kaprys zmiany koloru czy wzoru portfela-_- zawsze jeden i już!) i od dawna mi służy, ale uwielbiam go i nie mam zamiaru zamieniać na żaden inny póki całkowicie się nie rozleci. Tak, oto klimatyczny i wyróżniający się portfel z serii Emily the Strange.

Kupiłam nowiuteńki z okazji rozpoczeńcia studiów (czyli już trzy lata temu;)) w sklepie internetowym glany.pl za 45 zł. Wykonany z tworzywa sztucznego w kolorze czarno-czerwonym, mięciutki, zamykany na magnetyczny zatrzask.  Na przedniej ściance portfela na czerwonym tle narysowany jest jeden z szalonych kocurów Emily, sentencyjny napis z komiksu oraz okrągła, wypukła naszywka w głową samej Emilly.
Tylka ścianka jest cała czarna, na niej znajduje się część zatrzasku, mały rysunek z kolejnym kotem oraz wklęsły napis "Emily the Strange" przyozdobiony czaszką.
Wnętrze kryje tyle zakamarków, że głowa mała! Są oczywiście dwie szerokie kieszonki na banknoty widoczne na górnej krawędzi portfela, druga jest zapinana na czerwony zamek. Kieszonki te wysłane są czarną potrzewką z różnymi symbolami dotyczącymi Emily, widać ją zresztą w innych częściach portfela na zdjęciach. Również zaraz po otwarciu portfela widać pierwszą część przegródek (po lewo): pierwsza z przezroczystą "szybką" i tuż za nią trzy następne. Za przezroczystą szybką trzymam zazwyczaj bilety autobusowe lubelskie lub tramwajowe łódzkie, w zależności, w którym mieście akurat się znajduje;) W kolejnej przegródce schowana jest moja legitymacja studencka - nie na samym wierzchu, ale i nie za głęboko by w razie potrzeby szybko ją wyjąć. Kolejna przegródka to karta mieszkańca do akademika, a jeszcze następna to łódźki bilet miesięczny, w tej chwili już nieaktualny, bo kupuję go tylko w wakacje gdy na dobre jestem w domu i często jeżdżę po mieście. Trzymam jednak cały czas przy sobie by nie zawieruszyć go do kolejnych wakacji i móc wtedy spokojnie przedłużyć jego ważność zamiast wyrabiać od nowa. Nie, nie jestem aż tak uporządkowana i przezorna jak teraz mogło się zacząć wam wydawać;p
Po środku portfela znajduje się bardzo ciekawa rzecz: ruchoma przegródka ze srebrnym suwakiem, która dzieli portfel jakby na dwie części. Jest to schowek na drobne;) A po obu jego stronach znajdują się kolejne przezroczyste "szybki". Sama kieszonka na drobne może być trochę niewygodna w codziennym użytkowaniu jeśli zapakuje się do niej za dużo monet, ale ja wypracowałam sobie już odpowiednią metodę korzystania z niej i szczerze powiem, że to rozwiązanie z miejscem na drobne podoba mi się najbardziej z całego portfelika;) Za "szybką" tej kieszonki po stronie, którą było widać na poprzednim zdjęciu trzymam mój dowód osobisty, by również był pod ręką gdy tylko zajdzie potrzeba.

Gdy przekręcimy schowek na drobne na lewą stronę ukaże nam się druga część portfela. Jest jakby ukryta i niewidoczna dla innych zaraz po otworzeniu portfela, dlatego po tej stronie umieściłam nieco bardziej osobiste dla mnie przedmioty. Za "szybką" kieszonki na drobne po tej stronie trzymam zdjęcia najbliższych mi osób♥ Tuż obok na ściance z białym napisem "Emily" znajdują się łącznie cztery kieszonki: trzy poprzeczne i jedna duża pionowa. Trzymam w nich różne karty, głównie klubowe do sklepów z ubraniami jak Orsay, z bielizną - Triumph, a także do perfumerii Sephora. No i karnety do taksówek, bo czasem się przydają.

Kocham ten portfel za kolorystykę, za na przemienne czarne i czerwone kieszonki, za niezwykłą pojemność, bo choć w torebce zwykle nie mam wielu rzeczy to w portfelu musi ich być mnóstwo i za to, ze jednocześnie jest niewielki i zmieści się nawet w bardzo małej torebce. Mam nadzieję, że posłuży mi jeszcze drugie tyle czasu co do tej pory, bo nie mam zamiaru go zmieniać.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz